Za nami kilka bardzo intensywnych miesięcy. Tyle emocji, lekcji i małych sportowych historii, że trudno to wszystko zamknąć w jednym tekście.
Program „Aktywni Lokalnie”, który prowadziliśmy w Toruniu i Bydgoszczy, okazał się czymś znacznie większym niż zajęciami sportowymi.
To była przestrzeń spotkania.
Przestrzeń relacji.
Przestrzeń, w której dzieci, rodzice i dziadkowie mogli po prostu… być razem.
I odkrywać, że ruch naprawdę łączy ludzi, niezależnie od wieku i doświadczenia.
Rekordowa frekwencja, która pokazała, jak bardzo ten program był potrzebny
W zajęciach wzięło udział ponad 280 osób.
Kiedy pisaliśmy wniosek, nie przewidzieliśmy nawet jednej szóstej tej liczby.
W Toruniu i Bydgoszczy regularnie przychodziło ponad 140 osób.
I to nie dlatego, że „trzeba”.
Ludzie naprawdę chcieli przychodzić.
Chcieli się ruszać.
Chcieli robić coś razem.
To był dla nas najpiękniejszy dowód, że mądrze zaplanowane zajęcia sportowe są potrzebne tak samo jak miejsce do rozmowy czy spotkania.
Dzieci zrobiły ogromne postępy i te widoczne, i te ciche, najważniejsze
Na zajęciach obserwowaliśmy wszystko, co w pracy z młodymi najbardziej nas cieszy:
• pierwsze, niepewne kroki, po których pojawiał się uśmiech
• równowagę, która najpierw trwała sekundę, a potem pięć
• ruchy, które z „chaotycznych” stawały się świadome
• coraz większą odwagę i ciekawość
Ale to, co najważniejsze, działo się dużo głębiej.
Dzieci uczyły się:
• wytrwałości, która jest fundamentem w sporcie
• proszenia o pomoc i wspierania innych
• pracy w grupie
• cieszenia się z małych kroków
Spora grupa została wytypowana jako dzieci z potencjałem sportowym.
To dla nas ogromna radość, bo wiemy, że w naszym regionie naprawdę mamy talenty, które tylko czekały, żeby ktoś dał im przestrzeń do rozwoju.
Rodzice – cichy, ale ogromny filar tego projektu
To, jak rodzice byli obecni, jak wspierali dzieci i jak sami włączali się w ćwiczenia, było dla nas jednym z najpiękniejszych elementów programu.
Często słyszeliśmy:
„W końcu robimy coś razem. Nie obok siebie, tylko naprawdę razem.”
„Jako rodzic pierwszy raz miałam poczucie, że moje dziecko jest w rękach ludzi, którzy widzą w nim nie tylko uczestnika, ale osobę z emocjami, potrzebami i potencjałem.”
„To pierwszy program, w którym naprawdę mogliśmy zrobić coś razem jako rodzina, nie tylko patrzeć z boku, ale wspólnie się ruszać, śmiać i uczyć. To było bezcenne.”
„Moje dziecko weszło na lód niepewne, a wyszło z zajęć dumnie wyprostowane. Ten program zrobił dla jego pewności siebie więcej niż cokolwiek innego w ostatnich miesiącach”.
Takie słowa zostają z nami na długo, bo pokazują, że sport potrafi budować nie tylko ciało, ale i rodzinne relacje.
Trenerzy i wolontariusze – ludzie, dzięki którym to wszystko miało sens
To oni tworzyli atmosferę, w której każdy czuł się bezpiecznie.
To oni podtrzymywali dzieci, kiedy traciły równowagę, i oni pierwsi bili brawo, kiedy im się udało.
Prowadzili zajęcia, uczyli techniki, korygowali, motywowali, zachęcali i… po prostu byli.
W pełnym znaczeniu tego słowa.
Bez nich ten projekt nie byłby możliwy.
To była naprawdę praca na sercu, nie tylko na instruktażu.
Impreza finałowa-święto sportu, Mikołaja i wzruszeń
„Dzień Aktywności” połączony z Mikołajkami był pięknym domknięciem programu.
Dzieci odbierały dyplomy z taką dumą, jakby wygrały mistrzostwa świata.
Rodzice patrzyli z tym charakterystycznym błyskiem w oku, który pojawia się wtedy, gdy docenia się prawdziwy wysiłek i postęp swojego dziecka.
Dla wielu rodzin był to moment:
„Nie wiedziałam, że moje dziecko już tak potrafi.”
Dlaczego ten program był tak wyjątkowy?
Bo połączył to, co w sporcie i życiu najważniejsze:
ruch, relacje, wspólnotę, rozwój.
Uczestnicy trenowali „dla siebie”, ale też „razem z innymi”.
Czuli wsparcie i przynależność.
I wracali, bo dobrze im było w tej atmosferze.
A dla nas w Akademii to potwierdzenie, że projekty prowadzone z sercem, wiedzą i uważnością naprawdę zmieniają lokalną społeczność.
I to jest najpiękniejszy efekt „Aktywnych Lokalnie”.
Chcesz, żeby Twoje dziecko rozwijało się mądrze, bezpiecznie i nowocześnie?
Zapraszamy do nas
Zespół ICEskatERA



